RSS
Facebook
Twitter

czwartek, 7 lipca 2011

Coś dla fanek przygód Ali Makoty.


O książce: Siedemnastoletnia Dominika - przyjaciółka słynnej Ali Makoty - przechodzi poważny kryzys. Rodzice coś przed nią ukrywają, jej przyjaciel się w niej zakochał, jego matka znalazła nowego faceta, a Misio - jej ukochany - znalazł sobie jakiego babsztyla "o zbyt długich nogach i zbyt pełnych piersiach". Rozwiązanie? Jak powiedział Lew Tołstoj: "Większość życiowych problemów rozwiązuje się jak algebraiczne równania - sprowadzeniem do najprostrzej postaci".

Cóż mogę powiedzieć o tej książce? Jest to historia dla dziewczyn (płci przeciwnej nie polecam), które nie darzą wielką miłością wielopiętrowych intryg, namiętnych wątków miłosnych i zapierającej w dech piersiach akcji. Opowieść jest krótka, lekka, prosta, swego rodzaju przyjemna. Język jest prosty, niewymagający ogromnego skupienia. Sama fabuła... Nie ma co ukrywać - jest przewidywalna. Ale tak przewidywalna, że aż zaskakująca :). Wiele razy można uśmiechnąć pod nosem czy cicho zaśmiać. Ponadto - między stronami druku od czasu do czasu natykamy się na ilustracje wykonane przez Katarzynę Kołodziejak opatrzone "sympatycznym" komentarzem Dominiki. Coś co mi się bardzo podobało to "chmurki", w których autorka zamieściła cytaty znanych i tych nie co mniej ludzi.
Podsumowując (tę jakże krótką ocenę): choć lektura jest krótka, bohaterka nieco naiwna, a akcja banalna - "Dominika. Pierwsza miłość" to książka, którą miło wspominam i do której lubię wracać.

"W życiu niewiasty rozróżnić można siedem okresów:
niemowlę, dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta"
George Bernard Shaw


Autor: Małgorzata Budzyńska
Tytuł: Dominika. Pierwsza miłość
Liczba stron: 152
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 28 października 2009

Polecam:
Wydawnictwo Świat Książki
Dominika. Pierwsza Miłość na facebooku

4 komentarze:

  1. Szybko, krótko i na temat. Skąd u ciebie recenzja tej książki? Nic nie mówiłaś, że będziesz recenzować ją!
    A podsumowując to, co napisałaś: język prosty, opowieść prosta i fabuła też... prosta. ;-D
    Fajna recenzja, szkoda, że tak krótka ;-(

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, tak, wiem. Miał być "Nocny", ale wiedziałam, że nie dam sobie z nim dziś rady, więc wzięła pierwszą lepszą książkę, a że "Dominika" była najszczuplejsza - uznałam, że pójdzie mi najszybciej. I miała rację - niecała godzinka i recenzja już była.
    Krótka, bo nie ma się co rozpisywać nad krótką i prostą historią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie proste lekturki. Może sięgnę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie sięgnę po nią ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń